Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kociara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kociara. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Is­tnieje niebo dla gangsterów[6] Aktualizacja włosów Marzec 2016

Hej....tak tak wiem..dawno nie pisałam lecz rewolucje życiowe nie odpuszczają a chęci i czasu na bloga niestety mi brak ....

Ale do sedna ...

W Listopadzie rozjaśniłam włosy z czarnych na rude za pomocą rozjaśniacza z Joanny

Od tego incydentu odczekałam 6 miesięcy zapuszczając odrosty i czekając aż mój kasztanowy-rudy się wypłucze .

W zeszłym tygodniu doszłam do wniosku że coś trzeba zmienić na wiosnę ,pierwszą moją myślą był blond ..chłodny blond ,jasny chłodny blond .

Jak pomyślałam tak też zrobiłam a  było to tak :

-Kąpiel rozjaśniająca na część farbowaną na 30 minut ,skończyłam z pomarańczowym dołem i ciemną góra .
-Farba Garnier 111 bardzo jasny popielaty blond na całość na 30 minut .

Włosy po zmyciu farby od nasady były żółte a dół mienił się nieco na pomarańczowo .
Odczekałam aż farba się spierze i zastosowałam fioletową płukankę z cameleo .
Efekt jest cudowny chociaż do mojego ideału nieco mu brakuje .

Włosy urosły kolejne 2,5 cm :)

Następną farbą będzie Joanna szlachetna perła 112 .

Uprzedzając pytania chociaż pisałam to już nie raz ...włosy są dla mnie nie ja dla nich...
Nie...nie jest mi żal ...:)

Włosy w Lutym






W Marcu :) +2,5cm

Odrost w sztucznym świetle


odrost na dworze


długość w naturalnym świetle


Długość w słońcu


takie tam 'twarzowe':)


Ksena pozdrawia :)





piątek, 18 września 2015

'Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego' Historia Rudego

Siema:)

Czasami los płata nam figle i sprawia że jest gorzej tylko po to aby za chwilę  mogło być lepiej ,czasami coś czego nam brakuje samo do nas przychodzi lub jest tuż za rogiem tak tez było w przypadku Rudego ,bo to jego dotyczy ten post .

Zapraszam <3


W domu rodzinnym mam kota 4 letniego mieszańca kota domowego z Pixie Bob'em  ,wyprowadzając się niestety nie mogłam go zabrać ze sobą ,więc czegoś mi brakowało...

O rudym wiedziałam tyle że 'na podwórku jest sobie kot '...ano był kot a raczej wychudzona ruda brudna kulka nieszczęścia ...
Kulka podobno ma właściciela a raczej miała ...
Jak powszechnie wiadomo koty wybierają sobie opiekunów ,nigdy odwrotnie .
Rudego wystarczyło zabrać do domu ,wykąpać i nakarmić ,chociaż z tym ostatnim były niezłe przeboje...kot sam wybrał sobie właścicielkę i tak już został ze mną na parę dobrych lat,
3 kocie lata to jeszcze dzieciństwo chociaż dla rudego nie było to dzieciństwo a raczej szkoła życia  .

Rudy nie przyjmuje mokrej kociej  karmy ,którą pies nie pogardzi .
Brakuje mu jednego kła ...
Do suchej karmy udało mi się go przekonać po 3 dniach pobytu u nas .
Kąpiel wyglądała znośnie jak na kota tj .łazienka cała mokra ,ubrania do zmiany i dużo kociego płaczu ale było warto ..kot pokazał swoje piękno ..z rudo-szarawego zrobił się rudo-biały i bardzo puszysty .
Z zabiedzonego futra nagle zrobiło się 4,5kg mruczącego szczęścia .
A więc mam kota ..kolejnego kota ..

Cudownie mi z tym :)












'[..]Dla mnie jutro to dziś, dla ciebie dziś to dawno wczoraj.....'

XOXO KUKUSIA